Ludowy Klub Sportowy w Studzionce

Pomiń nawigację
Drużyna M Pkt
1. Wyry 15 39
2. JUWe (s) 15 36
3. Studzienice 15 27
4. ZET (s) 14 26
5. CZAPLA 15 25
6. Chełm Śl. 14 25
7. Rudołtowice- Ćw. 15 23
8. Studzionka 15 23
9. Wisła W. 13 22
10. Międzyrzecze (b) 15 19
11. Frydek 14 18
12. Jankowice 15 16
13. ISKRA II 15 15
14. SIÓDEMKA 15 14
15. Piasek (b) 15 8
16. Bojszowy (s) 14 3
powered by © Tabelkownik 1.5

Zobacz: całą tabelę, orlików, trampkarzy.

Orliki

19.11.2017, 10:00
Studzionka- Góra (zaległy z 9 kolejki) 1:7

Młodziki

11.11.2017, 11:00
Studzionka- Łąka 0:9

Trampkarze

17.11.2017, 16:00
Studzionka- Świerczyniec (baraż o awans do III ligi) 3:6

Pszczyńska Liga Orlików

19.11.2017, 10:15
Studzienice- Studzionka 11:0

Pszczyńska Liga Młodzików

18.11.2017, 09:00
Studzionka- Iskra II 0:8

Wideo LKS Studzionka

Niewiarygodne? A jednak! Ogień- Studzionka 1:1!

Fatalnie w końcówce sezonu spisała się nasza drużyna!

O ile porażka z Bieruniem Nowym ujmy naszym graczom nie przynosi, w końcu Piast to jeden z pretendentów do awansu, to przegrana w Wyrach, a tym bardziej remis w dzisiejszym meczu, po prostu ich kompromituje! Oczywiście, można narzekać na skład, na kontuzje, na absencję na treningach, na fatalne boisko Ognia (ale w końcu takie same dla obu drużyn) jednak są mecze których przegrać po prostu NIE MOŻNA!

Dzisiejszy mecz, tak jak dwa poprzednie, zaczął się dla naszej drużyny od szybko strzelonej bramki. Już w 3 minucie Michał Ziebura po dośrodkowaniu z rzutu rożnego pokonał bramkarza miejscowych.

I właściwie ... to by było na tyle w wykonaniu naszej drużyny w pierwszej połowie. Więcej z gry i częściej przy piłce byli gospodarze a gra toczyła się głównie na naszej połowie. Owszem, stan boiska determinował poczynania naszych piłkarzy. Nie można było grać piłką po ziemi bo grzęzła a wodzie i błocie, ciężko było przyjąć podanie, bo to gdzie piłka odskoczy po odbiciu od nierównej nawierzchni było nie do przewidzenia. Ale powtarzam, boisko było takie samo dla obu drużyn. Przed idealną szansą na podwyższenie wyniku stanął w pierwszej połowie Kamil Kreja, ale w sytuacji sam na sam strzelił obok słupka.

Początek drugiej połowy to nieśmiałe ataki naszej drużyny i dwie, trzy sytuacje bramkowe. W miarę upływu czasu robiło się coraz bardziej nerwowo i chaotycznie, a gospodarze zwietrzyli szansę i atakowali coraz śmielej. W 75 minucie, przy biernej, statycznej postawie naszych rosłych bądź co bądź obrońców piłkę głową do naszej bramki skierował Adam Lotawiec (wg protokołu rezerwowy bramkarz Ognia!).

Pozostało 15 minut by podjąć walkę i wyjść z twarzą z tej niezręcznej sytuacji. Niestety, nasi gracze ze spuszczonymi głowami "dograli" do końcowego gwizdka i mogli się cieszyć, że ... uratowali jeden punkt, bo w końcówce gospodarze mieli szansę na zwycięstwo!

LKS OGIEŃ Wola - LKS Studzionka

1:1 (0:1)

Bramka A. Lotawiec (75') A. Lotawiec (75')

Bramka M. Ziebura (3') M. Ziebura (3')

Żółta kartka dla T. Kudyba (84') T. Kudyba (84')

Żółta kartka dla T. Malcharek (33') T. Malcharek (33')

Żółta kartka dla K. Kreja (48') K. Kreja (48')

  • Skład LKS: M. Rogowski, T. Malcharek, Ł. Białek, M. Ziebura, A. Spyra, P. Nowak (60' R. Pietrzyk), Z. Kozber, K. Kreja (70' D. Rybarski), W. Raczyński, M. Konieczny, D. Gruszka
  • Rezerwowi: A. Gruszka, R. Pietrzyk, D. Rybarski, K. Menżyk

Przejdź do galerii zdjęć

Komentarze

a miał┴ byc awans a tu z ostatnia i przed ostatnia drurzyna nie umia wygrac !!!!!!!!malcharek pakuj sie juz ...bo kariery tu nie zrobisz... tylko do spadku doprowadzisz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
tragedia!byłech i widziołech.zaangażowanie zadne,pomysł na gre zaden poprostu obraz nedzy i rozpaczy.Zebura sie starał probował cos tam ruszyc głową strzelic ale kaj nasz napad był i pomoc.co do Malcharka to ni ma co go winic tak jak godoł bez treningów nie ma wyników i gry:)niestety
kaj pisało ze mo byc awans??
ale jaja jakis spec od trenowania? moze poprowadzisz studzionke do awansu? Pokazesz jak sie to robi i moze przy odrobinie szczescia Studzionka zagra w ekstraklasie:D co do trenera bardzo dobry gość!
Czy w naszej druzynie brakuje obrońców?? moze warto wziąś kogoś z młodzieży. Ci co grają to w wiekszości ofensywni ale bez dobrej obrony nie da sie grać z przodu. Rozumiem ze sa kontuzje i kartki, no ale moze warto bylo zaryzykowac skoro i tak ten skład sie nie spisywał.. teraz juz za późno ale moze tak juz wyprzedzając na przyszłość. Choc nie wiem tez jak to wyglada z nasza juniorką czy jest kogo z tamtąd wziąść, takie dobrego/ych twardego/ych obrońce/ów który/którzy by się nie bał/li gry i pewnie przerywał/li akcje przeciwnika. Juniorka teraz pauzowała wiec taka ewentualność istaniała.A patrząc na to ze sobie radzą nieźle (wygrana choćby z Bieruniem czy remis w sparingu z Krupińskim) to chyba maja tam odpowiednich zawodników-obrońców? Tak samo jak pomocników i napastników którzy juz graja w "starych".
z juniorów mogli zagrać ci, którzy są zgłoszeni do seniorów. Problem w tym, że nie każdy junior dobry w swojej klasie rozgrywkowej będzie tak samo dobry w seniorach. Wprowadzanie juniorów do drużyny musi następować stopniowo. Muszą mieć czas na ogranie. Były mecze w których mogli spokojnie wejść na 30, 20 czy 10 minut. Tak się nie stało a później gdy zaszła potrzeba zmuszeni byli zagrać od razu w wyjściowym składzie. I zagrali, jak choćby w meczu z Bieruniem napastnik na pozycji obrońcy. To jest własnie rola trenera by odpowiednio ustawić zespół, ale tu nie ma miejsca na przypadek. Po to jest asystent trenera trenujący juniorów, by takich przypadków nie było. Rolą trenera jest reagować gdy, choćby w dzisiejszym meczu, junior napastnik przeszkadza w grze, nie potrafi ani razu dograć piłki, wręcz nie ma z nią kontaktu. Jedyne co mu wychodzi to akrobatyczne pady z przeraźliwym krzykiem na ustach, a mimo to gra do końca. Może z boiska inaczej widać niż z linii bocznej? Nad tym tez warto się zastanowić. A swoją drogą, z pustego nawet Salomon nie naleje. Jeżeli w klasie A trener będzie miał 5- 6 ludzi na treningach to szkoda fatygi
(usunięto- administrator) dużo fotek z tego meczu
tak, fotki są super, ale proszę nie podawać w komentarzach linków do stron bo będą usuwane (linki oczywiście)
jaki trener tacy zawodnicy by były fajne treningi to by było duzo ludzxi!!!!!
ale jaja naucz się polskiego, bo jeśli dla ciebie drużyna jest drurzyną, to lepiej nic nie mów. Skoro uważasz że chłopaki są w stanie grac wyżej, to super!! Tylko powiedz mi jak to się dzieje, że przez tyle lat są w A klasie? Z każdym trenerem coś nie tak? A możesz mi powiedzieć kto w końcu jest trenerem pierwszej drużyny? Malcharek biegający po boisku czy wrzeszczący z linii Paszek? Drze się po chłopakach zapominając, ze to nie juniorzy na boisku. Jeśli uważa że jego juniorzy to gwiazdy, to sorry ale 4 mecze rozegrane w tym jeden remis, trzy walkowery i jedna pauza w najniższej lidze to uważasz za sukces? Dla mnie to porażka.Swoją drogą p. Paszek przestań pan słuchać p. Raczyńskiego, który nie potrafi pogodzić się z faktem, że nie jest już kierownikiem. P. Raczyński najwyższy czas ODCIĄĆ PĘPOWINĘ synusiowi to może będzie z niego dobry zawodnik.Owszem chłopcy grają b. słabo ale to może oni powinni napisać dlaczego, czy aby nie z powodu braku ambicji? A co z brakiem treningów? Jak można grać dobrze przychodząc tylko na mecz raz na tydzień? OBUDŹCIE się!!! Prezesie szkoda zdrowia, trenerze Malcharek daj sobie spokój bo to nie ambicje Wisły W. a szkoda.Pozdrawiam
Chłopie, jeśli jesteś taki wspaniałomyślny i wszechwiedzący (wszystkim doradzasz), to może sam zasiądziesz na jednym z stanowisk które wymieniłeś? Albo może pokażesz sie na treningu juniorów, i pokażesz tym gwiazdom(jak to napisałeś) jak grać w piłe. Głupio gadasz że w juniorce z trzema walkowerami to nie wyczyn. Ale przecież to nie ich wina że inne kluby nie przyjeżdzają na mecz. W poprzednim sezonie zajeli 2 miejsce. Zabrakło im naprawde niewiele by awansować. W tym sezonie też im dobrze idzie. Najlepiej przyjdź i pokaż jak grać, wszyscy z pewnością sie ucieszą. Jesli chodzi o seniorów, to nie wymądrzaj sie na temat p.Paszka, bo facet na tej lini robi wszystko co może. To że wystawia juniorów, najwidoczniej jest spowodowane brakiem seniorów na treningach i na meczach. To trenerzy mają liste obecności zawodników na treningach i widoczenie wystawiają tych najbardziej zaangażowanych. Jesli gracze nie będą skuteczniejsi to nadal będą przegrywać. Trenerzy nie mają nic wspolnego z slabymi wynikami. Dziekuje, dobranoc.
jak ty sie uważasz za kibica to tez lepiej nic nie mów pojecie o piłce masz takie jak przedszkolak który interesuje sie piłka ale Siatkową to ze juniorzy 2 ostatnie sezony ukończyli na 2 miejscu i teraz sa liderami to nie sukces trenera?? a kogo samych piłkarzy ?? żal Mi Cie to ze wczesniej przed przyjsciem H.Paszka juniorzy zajmowali ostatnie miejsca to tez o niczym nie swiadczy ??czyzby trenerzy przed nim mieli gorszych zawodników niż teraz nie wydaje mi sie a Wiec zostaw te Mądrości dla siebie i zapamietaj \\\"Oddać Bogu Co do Boga należy a Cesarzowi Co Cesarskie\\\" Nikt nie odbierze Paszkowi tego Co tu osiągnął a wiec \\\"japa\\\" kolego
Chcąc nie chcąc, muszę się wypowiedzieć na temat Pana Paszka. Otóż Pan Paszek objął drużynę juniorów wiosną 2008 roku. Po rundzie jesiennej juniorzy mieli na koncie 2 zwycięstwa, 8 porażek i ostatnie miejsce w tabeli. Wiosną wygrali 5 meczy i 5 przegrali. Zajęli przedostatnie miejsce w tabeli a niewiele zabrakło (2, 3 punkty) by być wyżej. Kolejny sezon 2008/09 to 12 zwycięstw, 3 remisy, 5 porażek i 2 miejsce w tabeli. Sezon 2009/10- 13 zwycięstw, 3 remisy, 2 porażki i 2 miejsce w tabeli. Bieżący sezon to 7 zwycięstw, 1 remis i pierwsze miejsce w tabeli po rundzie jesiennej. Coś jeszcze dodać? To się nie wzięło z niczego! Swoją pracą w LKS Studzionka Pan Paszek zasłużył tylko i wyłącznie na SZACUNEK
mk92 - świetnie że wypisałeś te informacje. Bardzo dobrze widać, że p.Paszek przyszedł do niczego nie wartej drużyny juniorów która raz za razem przegrywała, po czym zrobił z nich dwukrotnie viceliderów. Gołym okiem można zauważyć że nauczył ich dyscypliny, pokazał co to szacunek, a co najważniejsze; pokazał jak wygrywać. ŚWIETNA ROBOTA :)
Witam1 Coś mi się zdaje że nie zrozumieliśmy się do końca. Owszem p. Paszek bardzo dużo zrobił dla naszych juniorów, ale to że zagrali tak mało meczy w swojej lidze nie oznacza że są tacy super. Dlatego uważam, że gdyby kibice byli bardziej obiektywni nie krytykowaliby tak seniorów chwaląc jednocześnie tych młodszych. Pamiętajmy też że każda z tych grup ma SWOJEGO trenera. p.Malcharek trenuje starszych a p. Paszek młodszych, dlatego nie powinien się wtrącać w grę seniorów podczas meczu, bo młodzi "głupieją" nie wiedząc czyich założeń taktycznych słuchać. Swoja drogą to nie p. Paszek wystawia juniorów w klasie A tylko p. Malcharek. Jeśli uraziłem p. Paszka to przepraszam. Nadal jednak uważam że trener seniorów powinien dać sobie spokój a Prezesowi szkoda zdrowia, bo chłopina przeżywa to bardzo. pozdrawiam
Chłopie, p.Paszek wcale sie nie wciska. Jest zastępszym trenerem, ponieważ Malcharek gra w polu.
gubisz sie sam nie wiesz co masz juz pisac raz piszesz tak raz tak powiem tyle odje..j sie od .Paszka .Jak trener asystent Bo taka pełni funkcje w seniorach sie ma nie wtrącać w gre seniorów ???? a co Malcharek jest Winien moze to ze specjalnie przełozył treningi na pózniejszą godzine zeby wszyscy po "Robocie" mogli odpoaczac i przybyc jak najliczniej?? ktos dobrze napisął z Pustego nawet "Malchar" Nie naleje" Myslisz ze w wisle przychodziło ich po 7,8 na treningi ???? THE EDND
chłopie!!! kup se gumowy młotek i walnij se w ten twoj glupi łeb!!!
PANY, nie ma drużyny to jest zlepek , w Studzionce zawsze był ten problem bo zawsze musieli składac te klocki sami nigdy nie było pomocy z nikąd... ,tyle macie... ,a reszta to; wszystkiego dobrego ,radźcie se sami a doradców jest zawsze kupa ,ale nie tędy droga. Tylko w jedności siła tak było i będzie choć niektórym to nie na rękę. Czy tak powinno być????. POWODZENIA!!!!!!
Tak jak kiedyś Otto von Bismarck powiedział 'Dajcie Polakom rządzić, a sami się wykończą.', tak ja dziś mówie o LKSie. Ludzie, tu należy sobie pomagać, tworzyć wspólnote, działać jak Rzymskie legiony, razem. Niesmacznie mówiąc; siła w kupie. Stwórzmy rodzine. Nie wypominajmy błędów, tylko wspólnie je naprawiając, dążmy do upragnionego celu. Pozdrawiam.
To o której niby ma trener Malcharek robic treningi seniorom? Jak teraz robił je o godzinie chyba 18:30? nie wiem ale gdzies w tych graniach!I było ich tyle samo jak robił treningi o godzinie 15,16!
widze ze niezła dyskusja się rozpoczeła. Moze warto zrobic spotkanie członkowskie i przeduskutowac różne sprawy ale oczywiście na spokojnie. Bo wielu ludzi jak widze, wiele rożnych spraw iteresuje i intryguje. Niektórzy czegoś nie rozumieją (tzn. dla czego robi sie tak a nie np. inaczej) inni maja różne pomysły. Oczywiscie takie spotkanie zalezy od zarzadu ale też od ludzi, członków, kibiców czy stać ich na taka rozmowe która była by faktycznie rozmową, dyskusja prowadzoną w kultularny sposób i nie zmieniła sie w obrazanie innych i przekrzykiwanie tylko z tego powodu ze osoba mówiaca ma inne zdanie na jakis temat niz kto inny, oraz żeby kazda wypowiadajaca sie osoba, która oczywiście faktycznie chce zabrac głos i uważa, ze ma coś konkretnego do zaproponowania, miała mozliwośc dokończenia swojej wypowiedzi.
Ale nam Ogień namieszał w parafii! W sumie to co takiego się stało? Nie takie firmy jak LKS Studzionka tracą punkty ze słabeuszami. Owszem, trochę żal, ale życie toczy się dalej. Nie bardzo wiem czego miało by dotyczyć spotkanie proponowane przez ciekawskiego. Analizy meczu z Ogniem, czy innych ostatnich porażek, pracy trenera, działalności zarządu? Wszyscy doskonale wiemy w jakich okolicznościach Pan prezes objął stanowisko, z jakimi problemami musiał się na początku zmierzyć, jak wielu ludzi czekało na niepowodzenie jego działań. Teraz, gdy okazało się, że klub jest prowadzony PERFEKCYJNIE, gdy to co stało na głowie udało się postawić na nogi wielu z przeciwników prezesa zżera zazdrość i ciężko im się pogodzić z tym, że jednak się udało. Niestety, wyniki sportowe nie do końca zależą od zarządu czy prezesa. Piłkarzom w Studzionce nie brakuje niczego. Organizacyjnie jesteśmy przygotowani na grę co najmniej w lidze okręgowej. Skład jaki mamy w tym sezonie miał gwarantować walkę o najwyższe cele. Głośno nikt tego nie mówił, ale po cichu liczono na awans. Tak, na AWANS. Pomijając wypadki losowe, głównie kontuzje, choroby, które w drugiej połowie sezonu wykluczyły z gry kilku podstawowych graczy, to gołym okiem widać u kilku zawodników brak ambicji i zaangażowania. Okazuje się, że przed ostatnim meczem z Ogniem kilka minut przed wyjazdem ze Studzionki na siłę kompletowano skład! A przecież jeżeli ktoś nie chce grać, to niech ma odwagę oficjalnie powiedzieć- koniec, a nie wymyślać przed każdym meczem niestworzone historie. Proponuje więc, zostawić drużynę w spokoju. Piłkarze muszą jednak się zmobilizować by jak najlepiej przepracować zimę, trener zdaje sobie sprawę, że do składu STOPNIOWO muszą wchodzić juniorzy, pewne roszady w ustawieniu też są konieczne. A problemy zarządu muszą być rozwiązane w gronie członków zarządu a nie z kibicami. W marcu na walnym zebraniu będzie doskonała okazja by o wielu sprawach podyskutować, a przede wszystkim "przewietrzyć" zarząd. Moim zdaniem, liczba członków zarządu jest zbyt duża. Trzeba postawić na jakość a nie na ilość. Rozliczyć poszczególnych ludzi z tego co ostatnio zrobili. Mnie osobiście interesuje np. sprawa tzw. Organizacji Pożytku Publicznego i możliwości przekazania 1% podatku. Podobno ktoś z zarządu podjął się załatwienia wszelkich formalność. Były jakieś problemy w sądzie z rejestracją, ale mija już chyba z 5 lat i ... nic. Szkoda, bo kasa klubowi przechodzi koło nosa. A spotkanie zarządu, piłkarzy i kibiców, takie nieformalne, przy piwku, powiedzmy raz na kwartał można by zrobić. Czemu nie.
Przy piwku? Nie ma sprawy! ;)
ale jednak najwiecej komentarzy było po meczu juniorów z Wyrami sezon temu jak dobrze pamietam:D:D

Skomentuj artykuł

Pseudonim:

Treść komentarza:

Przepisz 5 pierwszych znaków z obrazka. Wielkość znaków nie ma znaczenia:Obrazek z kodem do przepisania